Po wpisaniu hasła „co robić, by mieć idealny poranek”, w Google można otrzymać następujące wyniki:

  1. Rozluźnij mięśnie za pomocą wałka do ćwiczeń – zajmie to około 10 minut
  2. Poćwicz (jedni polecają jogę, inni bieganie, inni jeszcze krótki trening siłowy) – kolejne 10 do 15 minut
  3. Wypij wodę, kawę a potem herbatę, bo każdy z tych płynów ma swoje zalety – niech będzie 5 minut (plus kolejne 2 na opróżnienie pęcherza, to już tak ode mnie prywatnie rada).
  4. Weź prysznic, najlepiej lodowaty (3 minuty, dłużej bym nie dała rady). Kolejne 12 na wycieranie, ubieranie, czesanie i inne takie. Niech będzie że bez makijażu i układania włosów.
  5. Zastosuj metodę Wim Hof. Są to specjalne ćwiczenia oddechowe, całość zajmuje około 8 minut.
  6. Medytuj – też około 10 minut
  7. Prowadź jakąś formę pamiętnika: może być video, foto, 3 zdania zapisane… Wybór należy do Ciebie – 2 minuty.
  8. Poczytaj książkę, artykuł, a może zagraj w sudoku, krzyżówkę czy inną aktywność dla mózgu – niech będzie że przez tylko 5 minut.
  9. Zrób listę zadań „na dziś” – 5 minut.
  10. Pościel łóżko – 2 minuty.
  11. Poświęć 10 minut na hobby, będziesz szczęśliwsza zaczynając dzień od tego co kochasz. ALE
  12. Wykonaj najtrudniejsze zadanie ze swojej listy od razu (u mnie to godzina, ale niech będzie że 10 minut).

OK, już dość. Tych pomysłów jest naprawdę mnóstwo, a ja nie wiem czy czytając je mam się śmiać czy płakać. O ile widzę logikę i dobre chęci, o tyle większość tych rad brzmi w mojej sytuacji mało życiowo. Podsumowując tylko te 12 punktów, wychodzi ponad 1.5 godziny czasu, który musiałabym poświęcić żeby to wszystko wykonać. Hm. Dziś mój synek obudził się 5:10. Większość z tych rzeczy (żeby miały sens) musiałabym wykonać kiedy młodzież (dwuletnia) jeszcze śpi, bo cisza, skupienie i takie tam. Czyli jutro budzik na 3:40. Już lecę pędzę nastawiać… Daj chwilę na rozpęd (w stylu mindfulness oczywiście). Biorąc pod uwagę, że chodzę spać najwcześniej 22:30, raczej nie zaliczyłabym do perfekcyjnych poranka, który musiałabym zacząć po 5 godzinach snu.

Jeśli możesz tak ułożyć sobie swój grafik, by zacząć dzień aż tak perfekcyjnie – to zazdroszczę. Ja musiałam znaleźć mniej czasochłonne sposoby na torowanie swojego dnia. Czym jest torowanie? Zacytuję za portalem „Mała Psychologia”:

Prymowanie (z ang. priming), inaczej w polskiej literaturze określane torowaniem lub poprzedzaniem, to aktywizowanie struktury wiedzy (np. schematu poznawczego, czyli naszej osobistej wizji osoby, obiektu czy zdarzenia). Zaktywizowana struktura ma w konsekwencji tymczasowo podniesioną dostępność umysłową, dzięki czemu łatwiej przychodzą nam do głowy słowa i pojęcia związane z zaktywizowaną strukturą.

i wszystko jasne, prawda?

A teraz już serio. Torowanie najprościej wytłumaczyć jako: wprowadzanie na określone (najlepiej pożądane przez nas) tory, czyli ukierunkowanie. Na temat zjawiska torowania przeprowadzono wiele badań naukowych, na przykład kazano dwóm grupom uczestników przeczytać tekst. W tekście dla grupy A pojawiało się wiele słów związanych z agresją. W tekście dla grupy B pojawiały się za to słowa związane z szacunkiem, cierpliwością, wyrozumiałością. A potem każdy z uczestników musiał porozmawiać z profesorem, który “akurat” był zajęty rozmową z kimś innym. Zgadniej proszę – uczestnicy z której grupy wykazywali się większą cierpliwością i uprzejmością?

W swoim życiu też często, nawet nieświadomie, używasz zjawiska torowania. Po rozmowie z przyjaciółką, która obwieściła zajście w ciążę, częściej na ulicy zauważysz kobiety w ciąży. Jeśli zezłościsz się na partnera (partnerkę) to będziesz sobie przypominać od razu inne sytuacje w których “się naraził” i zauważać wiele drobnych rzeczy, które Cię w nim (w niej) denerwują. Jeśli teraz skupisz się na kolorze niebieskim, to Twój mózg zacznie zauważać niebieskie przedmioty w Twoim otoczeniu.

Można to zjawisko wykorzystać świadomie, na przykład do zwiększenia swojej produktywności, do zmotywowania się do wykonania ważnej dla Ciebie czynności czy też do tego, by dzięki perfekcyjnemu porankowi mieć pozytywny nastrój przez cały dzień .

I właśnie o tym, jakimi sposobami ustawić swój mózg na właściwą ścieżkę tak, aby nigdy (lub prawie nigdy) nie wstać z łóżka “lewą nogą”, będą nasze warsztaty. Do tego zajmiemy się tematyką śniadań – czy jeść, co jeść, ile jeść. Zapraszam serdecznie do udziału.

Gdzie:                   ABC EDU Polska Biblioteka w Cork (52A Gould Street)
Kiedy:                   Środa, 16 października, 18:45-20:00
Za ile:                    5 euro od osoby (koszty wynajmu sali)
Zapisy tutaj:       https://www.facebook.com/events/402759017073979/

Do zobaczenia w środę!