| Start |
| MyCork |
| Kronika MyCork |
| Poradnik |
| Forum |
| Galeria |
| Wydarzenia |
| Informacje |
| Artykuły |
| Ogłoszenia |
| Redakcja |
| Kontakt |
Jeśli wykorzystujesz informacje z tej strony, zwróć się o zgodę na publikację do autora danego tekstu.
| KORONA NIE DO ZATRZYMANIA |
|
|
|
| Autor: Sebastian Łoniewski | |
| wtorek, 26 styczeń 2010 | |
|
Po miesięcznej przerwie świątecznej zespoły wrociły na boisko, Korona zagrała z FC Mitowisi, a FC Sportino podejmowało The Blast. W pierwszym meczu ubiegłoroczny mistrz ligi Mitowisi, aby zachować szansę na obrone tytułu, musiał wygrać. Z takim też nastawieniem Mitowisi rozpoczeli mecz. Już w drugiej minucie Milos Kozlovsky mógł zdobyć prowadzenie, ale w niewiarygodny sposob przestrzelił, nie trafiając z metra do pustej bramki. Początkowe 10 minut to gra bardzo wyrównana, obydwie drużyny wypracowały sobie okazję do strzelenia bramki, zawodziła skuteczność. Pierwsza przełamała się drużyna Korony, strzelając w odstępie kilku minut 2 bramki jej autorami byli Majkusiak i Wyleżek. Drużyny grały szybką, kombinacyjną piłkę, w dalszej cześci gry Korona podwyższyła wynik na 4:0 po strzałach Kręgla i Kobosa, i wydawało się, że jest już po meczu. W drugiej połowie Mitowisi przypomnieli sobie jednak, jak się gra w piłkę i po golach Kozlovskiego, Wolszczaka i Bajcera mieliśmy wynik 4:3 dla Korony. W końcowce tego atrakcyjnego meczu Korona zdobyła jeszcze dwie bramki (Kregiel, Wyleżek) Mitowisi odpowiedziało tylko jedną bramką Piotra Bajcera i tym samym Korona zdobyła kolejny komplet punktów.
W drugim meczu spotkali się debiutanci ligi, Sportino już od początku narzuciło swój styl gry, dokumentując swoją przewagę 3 bramkami (Ziętek -1, Kołoczko-2), następnie do głosu doszli bramkarze obu zespołów, bramkarz Sportino strzelił bramkę samobójczą, a bramkarz The Blast popisał się kapitalnym uderzeniem z ponad połowy boiska, do tego bramka Daniela Gliwy i zrobił nam się remis 3:3. Następnie Koloczko zdobył bramkę, ale ten hattrick nie dał zwycięstwa jego drużynie, wynik spotkania ustalił ponowie Gliwa, strzelając bramkę na 4:4
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|