Moi kochani. Prawie babunia wita Was bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że pomimo niewielkich utrudnień spowodowanych piękną zimą tej wiosny spędziliście ten czas najwspanialej jak tylko się dało. Dziś zgodnie z zapowiedzią kilka słów o aloesie zwyczajnym, znanym pod nazwą aloe vera, jego właściwościach i zastosowaniu. Roślina ta nie jest zbyt urodziwa,a przypięta łatka „babcinej” sprawiły, że w ostatnim czasie stała się dość niemodna. Proszę jednak mi wierzyć, że warto ją mieć na swoich parapetach zawsze pod ręką, gdyż niejednokrotnie może wybawić z kłopotów. Tak  też się stało ze mną kiedy pisząc ten artykuł dostałam infekcji oka. Nie wiem skąd i jak. Po prostu przyszła i sprawiła że oko tak spuchło, że przestałam widzieć, a ból był nie do zniesienia. Co zrobiłam? Oderwałam liść aloesu, rozerwałam na pół i miąższem przecierałam oko. Ulga w bólu była natychmiastowa, a infekcja  ustąpiła po dwóch dniach. Dziękuję aloesku.

HISTORIA I WŁAŚCIWOŚCI

Już 3000 lat p.n.e. afrykańskie plemiona koczownicze nacierały swoje ciała miąższem aloesu chroniąc je przed palącym słońcem, ukąszeniami owadów i nadmiernym poceniem się. My dzisiaj stosujemy w tym celu kremy z filtrami, dezodoranty i maści na ukąszenia w których to składzie często i gęsto znajduje się pół tablicy mendelejewa. Jeden dorodny liść zastępował trzy różne produkty.  Zresztą wiele plemion stosuje miąższ aloesu do dziś nazywając go „lilią pustyni”. Egipcjanie natomiast nazywali go „rośliną nieśmiertelności” i wykorzystywali do balsamowania zwłok. My jednak nie będziemy zgłębiać tej wiedzy. 

Moim zdaniem jednym z ciekawszych zastosowań aloesu o jakim czytałam było ścieranie go na proszek i sporządzanie z niego pachnidła do skrapiania pościeli i odzieży. Swoją drogą muszę  przyjrzeć się temu i wypróbować osobiście. W Polsce aloes nazywany był alojzy, elias lub olejas. Bez względu jednak na swoją nazwę w każdym domu dumnie zdobił parapety i stał na straży zdrowia jego mieszkańców. Najczęściej służył jako środek łagodzący oparzenia(każda gospodyni domowa powinna go mieć na kuchennym parapecie) i ukąszenia owadów, likwidujący ból żołądka, zaparcia i migreny.

ZASTOSOWANIE

Surowcem zielarskim są liście jak i sok z nich otrzymywany. Zawieraja miedzy innymi aloektynę i antranoidy, kwasy organiczne, witaminy oraz sole mineralne cynku, magnezu i miedzi. Mają one wszechstronne właściwości. Pobudzają mechanizmy obronne organizmu, działają bakteriobójczo, przeciwzapalnie i przeciwbólowo jak również przeczyszczająco.  Stosuje się je doustnie i na skórę. Miazgę ze świeżego aloesu można przykładać na oparzenia i trudno gojące się rany, a sokiem przemywać oczy przy zapaleniu spojówek, przecierać krosty i wypryski, używać do płukania ust i gardła. Picie soku pomaga zaś między innymi w nieżytach żołądka i jelit, chorobie wrzodowej, anemii czy bólach reumatycznych. Przygotowując liście do użytku należy je oderwać(nie ścinać nożem) z roślin co najmniej trzyletnich, których wcześniej przez tydzień nie należy podlewać. Świeże liście przed użyciem powinny być przez 1-2 tygodnie przechowywane w lodówce. Dzięki temu zwiększy się w nich ilość cennych składników.

BARDZO WAŻNE!!!

Moi kochani. Jak już wspomniałam aloes ma właściwości przeczyszczające i żółciopędne dlatego też trzeba ostrożnie stosować preparaty w których skład wchodzi. Zarówno  te kupowane jak i samodzielnie zrobione w domu. Mogą one bowiem przyczynić się do wypłukania elektrolitów, a w szczególności potasuNie powinny ich  zażywać kobiety ciężarne i małe dzieci.  Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz tym razem dotycząca preparatów na skórę. Pomimo tego że miąższ w aloesie jest w 100% bezpieczny to warto uważać na skórkę. W skórce liści znajduje się aloina-gorzka substancja która jest naturalną ochroną aloesu przed drobnoustrojami. To właśnie ona może podrażniać skórę.

ALOESOWA APTECZKA

SOK
Przemrożone liście należy zmiksować. Sok przelać do butelki i trzymać w lodówce. Ma silne działanie przeczyszczające i pobudza mechanizmy obronne organizmu. Zalecana dawka 3 łyżki dziennie. Rozcieńczony 1:1 z wodą służy do przemywania oczu lub ran.

MIÓD
100ml soku z aloesu należy wymieszać z 200ml płynnego miodu. Przelać do ciemnej butelki i trzymać w chłodnym miejscu. Zalecana dawka 3 łyżki dziennie.

NALEWKA
Szklankę soku z aloesu należy połączyć ze szklanką spirytusu.Należy przelać w butelki i trzymać w lodówce. Można jej używać jako środek ułatwiający trawienie uprzednio rozcieńczając z wodą w proporcjach 1:1. Używa się jej także do leczenia skaleczeń, pękniętego naskórka lub podrażnionej skóry

ALOESOWA KOSMETYCZKA

MASECZKA Z ALOESU DO KAŻDEJ CERY
Maseczka nadaje się do każdego rodzaju cery. Działa odświeżająco,regeneruje i nadaje gładkość. 1 łyżkę soku z aloesu należy wymieszać z 2 łyżkami miodu do czasu aż powstanie jednolita papka. Nakładamy maseczkę na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy i trzymamy około 15 min. Po tym czasie zmywamy letnią wodą i po osuszeniu skóry wklepujemy swój ulubiony krem.

MASECZKA NA WŁOSY
Duży liść aloesu uprzednio dokładnie umyty należy zmiksować z ciepłą przegotowaną wodą. Następnie do powstałej mikstury dodać 1 łyżkę miodu i wymieszać. Tak przygotowaną papkę wcieramy w skórę głowy i wilgotne umyte włosy.Owijamy głowę folią i ręcznikiem i trzymamy około 30 minut. Po tym czasie spłukujemy. Włosy nabiorą blasku.

To tyle co chciałam Wam opowiedzieć o roślince, którą darzę ogromnym szacunkiem za to, że pomimo tak wielkiej mocy jaką posiada wymaga od Nas tylko odpowiedniego miejsca na parapecie i niewielkiej ilości wody jakiej potrzebuje od czasu do czasu.  Zastanówcie się proszę czy nie warto zaprosić jej do siebie.

Za tydzień pogadanka o pyrach, ziemniakach czy kartoflach. Kilka ciekawych przepisów a także o leczniczych właściwościach tej rośliny.

Pozdrawiam gorąco.

Prawie Babunia