W chwilach bardzo trudnych,
przypominam sobie słowa usłyszane dawno temu.

„ A jeśli nie ma jutra i mamy tylko dzisiaj ?
A jeśli nie ma jutra i mamy tylko dzisiejszy dzień w  prezencie od życia ? ”

Przecież jutro nie jest wcale zagwarantowane dla nikogo.
Jutrzejszy dzień wstanie jutro wraz ze słońcem, ale czy jeszcze będę tutaj ?

I kiedy to sobie przypominam wszystko ulega przewartościowaniu.
I wtedy zaczyna być ważne  :
Czy powiedziałam moim bliskim, że ich kocham ?
Czy przeprosiłam tych, których w jakiś sposób uraziłam, zraniłam ?
Czy wybaczyłam tym, którzy mnie zranili ?
Jeśli nie, czy potrafię to zrobić ?
Czy jestem wolna w sercu od pretensji do kogoś lub czegoś ?
Sprawdzam to wszystko w sobie.

jeśli nie ma jutra …
to dziś może zrobię coś inaczej …

J.