Witam Was bardzo serdecznie.

Mam nadzieję, że święta wielkanocne upłynęły Wam spokojnie w miłości i radości, a lany poniedziałek zawstydził irlandzką pogodę. Dziś w ramach chwili wytchnienia zachęcam do lektury na temat jednego z sukulentów, których wiele uprawiamy w naszych mieszkaniach. Jest nim żyworódka, której  rozróżnić możemy, aż kilkadziesiąt gatunków, niekiedy znacznie różniących się między sobą wyglądem. Wszystkie jednak należą do tej samej rodziny gruboszowatych, a ich cechą wspólną jest między innymi zdolność rozmnażania się za pomocą maleńkich sadzonek zwanych rozmnóżkami, pojawiających się na brzegach mięsistych liści. My zapoznamy się dziś z  żyworódką pierzastą, która jest szczególnie ceniona za swoje właściwości lecznicze jakie posiada. Uważa się, że ma ona w sobie moc aloesu i rumianku w jednym.

Żyworódka pierzasta to niezwykła roślina tropikalna pochodząca z Madagaskaru. Można ją również spotkać w Azji, Australii, Ameryce Środkowej i na wyspach Oceanu Spokojnego. Do Europy przywędrowała stosunkowo niedawno bo dopiero w roku 1800, a Polska poznała ją za sprawą profesora Skupińskiego, który to zachwycony jej walorami przywiózł ją do kraju dopiero w 1949 roku. Już od setek lat jej walory lecznicze wykorzystywali mieszkańcy Azji przy uśmierzaniu bólu, leczeniu ran i stanów zapalnych skóry.

W moim domu dumnie stoi na parapecie nie tylko go upiększając, ale broniąc zdrowia moich najbliższych.  Nie wymaga zbyt wiele, gdyż nie jest wybredna, a w zamian oferuje ogromne spektrum swoich zalet. Naszej bohaterce wystarczy do życia  każdy rodzaj gleby oprócz gliniastej, nieduża ilość wody, światło, które bardzo lubi i temperatura około 15 stopni C. Nawet sama się rozmnaża nie wymagając specjalnych zabiegów. Produkuje ona tak zwane  rozmnóżki, o których już wspomniałam, które po opadnięciu możemy zebrać i zasiać w innych doniczkach lub poczekać aż wyrosną i wtedy je przesadzić. Nasionek jest tak dużo i praktycznie każde wyrasta, że roślinek przybywa nam w szybkim tempie i można w krótkim czasie stosować je według zapotrzebowanie, nie martwiąc się, że nasz surowiec zielarski szybko się skończy.

Dzięki temu  możemy naszym skarbem dzielić się z przyjaciółmi. Pamiętajmy jednak o bardzo ważnej rzeczy. Nie podlewajmy żyworódki absolutnie żadnymi chemikaliami, gdyż służyć  ona nam będzie w celach leczniczych, a nie jako trucizna. Traktujmy ją z szacunkiem, a z pewnością odwdzięczy nam się stokrotnie.

Moi kochani zanim opowiem Wam o zastosowaniu tej rośliny przy konkretnych problemach zdrowotnych, zatrzymam się chwilę na przybliżeniu jej właściwości uzdrawiających. Sok z żyworódki pierzastej zawiera w swoim składzie flawonoidy, witaminę C i mikroelementy: glin,magnez, selen, wapń, potas, krzem,mangan i miedz. Dzięki tym składnikom sok lub miazga z liści posiadają udowodnione naukowo właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze, wirusobójcze, przeciwzapalne, regenerujące i biostymulujące.

 

Zastosowanie zewnętrzne żyworódki:

  • Bóle głowy – czoło i skronie należy smarować sokiem lub nalewką rano i wieczorem.Dodatkowo zaleca się pić 20 kropli soku dwa razy dziennie.
  • Brodawki – na noc nakładamy opatrunek z soku , nalewki lub sam liść bez błonki. Zabieg powtarzamy aż do zniknięcia brodawki.
  • Egzema – świeżo wyciśniętym sokiem przecieramy chore miejsca kilka razy dziennie. Dodatkowo chore miejsca należy smarować maścią lub kremem z żyworódki.
  • Gangrena – na noc przykładamy tampon nasączony sokiem, a rano i w południe smarujemy zmienione miejsca sokiem lub nalewką.
  • Łupież – co dwa dni nacieramy skórę głowy sokiem lub nalewką.
  • Oparzenia skóry – kilka razy dziennie przecieramy je gazikiem nasączonym sokiem z liści żyworódki.
  • Piegi – przecieramy sokiem lub nalewką kilka razy dziennie do czasu aż staną się niewidoczne.
  • Rany skóry ( skaleczenia cięte, kłute szarpane, blizny po zabiegach, a nawet pęknięcia poporodowe ) – przemywamy te miejsca wyciśniętym sokiem, nalewką. Możemy również przykładać gazę zwilżoną tymi preparatami na zranione miejsca.
  • Reumatyzm – kilka razy dziennie należy wcierać sok lub nalewkę w bolące miejsca. Dodatkowo zaleca się picie 20 kropel soku trzy razy dziennie lub zjadać liść oczywiście bez błonki.
  • Ropne wycieki – rano i na noc przykładamy okład nasączony nalewką lub świeżym sokie. Dodatkowo należy pić 20 kropli soku dwa razy dziennie.
  • Trądzik,wypryski,wągry, wrzody skórne – należy przemywać je rano i wieczorem nalewką spirytusową z soku żyworódki.

 

Zastosowanie wewnętrzne żyworódki:

  • Angina – kilka razy dziennie, zaraz po jedzeniu należy wolno żuć liść. Można odczuwać drętwienie przełyku,które po chwili minie. Dzieję się tak na skutek znieczulającego działania żyworódki. Pamiętajmy aby nie popijać.
  • Astma bronchitowa, oskrzelowa, alergiczna, zapalenie oskrzeli – 3 razy dziennie pijemy od 20 do 30 kropli soku.
  • Ból zęba – bardzo powoli, zębem który nas boli żujemy liść żyworódki.Jeżeli w zębie jest ubytek wkładamy tamponik nasączony sokiem. Oczywiście nie zwalnia to nikogo z wizyty u dentysty.
  • Chrypka, utrata głosu, kaszel – kilka razy dziennie zaraz po jedzeniu żujemy listek.
  • Cukrzyca – 3 razy dziennie zjadamy liść.
  • Grypa – 4 razy dziennie, przed jedzeniem pijemy 20 kropli soku lub nalewki z żyworódki.
  • Hemoroidy – jak najczęściej przykładamy wacik nasączony sokiem wciskając płyn do środka.
  • Katar – zakrapiamy kilka kropli soku do nosa kilka razy dziennie.Parę minut po zakropieniu możemy zacząć gwałtownie kichać.
  • Krwawienie z dziąseł – rano i wieczorem, bardzo wolno żujemy liść trzymając go w ustach powyżej 15 minut. Uczucie odrętwienia minie po kilku minutach.
  • Zakażenie krwi – 3 razy dziennie pijemy 40 kropli soku.
  • Zapalenie płuc – 5 razy dziennie pijemy około 60 kropli soku.
  • Żylaki – 3 razy dziennie przed jedzeniem należy pić 40 kropli soku. Przed snem na żylaki kładziemy kompres z nalewką i owijamy.

Moi drodzy pamiętajmy aby liście żyworódki odrywać ręcznie, nie używając do tego celu nożyczek, ani noża. To samo dotyczy miażdżenia liści. Nie używamy w tym celu żadnych metalowych narzędzi. Najlepiej  nadaje się do tego drewniany tłuczek.

ŻYWORÓDKA W APTECZCE

Krople do nosa, uszu i oczu
Należy dobrze wypłukać listek, zmiażdżyć go i wycisnąć sok. Można do tego celu użyć sterylnej gazy. W przypadku chorych oczu zakrapiamy po 1 kropelce do oka dwa razy dziennie, aż do ustąpienia dolegliwości. W przypadku kataru 2 krople do nosa, 2 razy dziennie.

Maść
Około 10 dag świeżego smalcu (oczywiście niesolonego i bez żadnych dodatków ) delikatnie roztopić. Gdy już ostygnie, ale jeszcze nie stężeje mieszamy go z jedną łyżką soku z żyworódki. Maść przechowujemy w lodówce. Świetnie nadaje się na różnego rodzaju zmiany skórne.

Nalewka z żyworódki
Pokrój drobno liście i łodygę, a następnie włóż do słoika,zalej 40 procentową wódką i zamknij szczelnie słoik, (w proporcji jedna część posiekanych liści i trzy części alkoholu),postaw w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej na 2 tygodnie. Po tym okresie przecedź i przelej nalewkę do butelki. W takiej formie jest gotowa do spożycia. Nalewkę z żyworódki możemy przechowywać nawet 2 lata.

Sok z żyworódki
W pierwszym etapie należy zerwać liście żyworódki i włożyć je do lodówki na około 5 dni.Po tym czasie przełożyć je do szklanego naczynia i ubijać drewnianą łyżką lub tłuczkiem do pozyskania soku. Po tym czasie włożyć miazgę na kilka godzin ponownie do lodówki. Po wyjęciu z lodówki przecedzamy sok np. używając do tego celu wyjałowionej gazy.

ŻYWORÓDKA W KOSMETYCZCE

Maseczka na twarz
Od 2 do 4 garści płatków owsianych, 2 średniej wielkości liście z aloesu lub sok, 3 średniej wielkości liście żyworódki lub sok

Zalewamy płatki odrobiną gorącej wody tak, by tylko trochę namiękły. Jeśli zamiast liści żyworódki i aloesu użyjecie tylko sok to po prostu należy go wlać również do płatków i zostawić  na 5-10 minut. Jeżeli będziecie używać liści to należy je dokładnie umyć i rozdrobnić. Wszystko wsypujemy do wysokiego naczynia i blendujemy do uzyskania papki. Gotową maseczkę nakładamy na twarz i trzymamy około 20 minut. Po tym czasie zmywamy letnią wodą. Maseczka oczyszcza,nawilża i ujędrnia skórę twarzy.

KUCHNIA Z ZIEMNIAKIEM

Sałatka z żyworódką
Składniki: 2liście żyworódki, kilka pomidorków koktajlowych, pęczek rzodkiewki, świeży ogórek,natka pietruszki, ząbek czosnku, oliwa z oliwek, sok z cytryny

Wszystkie składniki myjemy, siekamy. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny i oliwą. Mieszamy i gotowe.

Smacznego!!!!

To tyle co chciałam Wam powiedzieć o tej cudownej roślince. Uzupełnijcie swoje parapety właśnie o nią, a grypa i ból gardła będą trzymać się od Was z daleka. Za tydzień kilka słów o listku laurowym, który nie tylko służy do przyprawiania zup i sosów. Posiada on o wiele więcej zalet o, które z pewnością byście go nie podejrzewali.

 

Pozdrawiam gorąco
Prawie Babunia